fundamenty wiary

Ewangelia – Dobra nowina o Królestwie Bożym

9 sierpnia 2024
Ewangelia – Dobra nowina o Królestwie Bożym

Mk 16:15: „I powiedział do nich: Idźcie na cały świat i głoście ewangelię wszelkiemu stworzeniu.”

Co konkretnie mieli głosić uczniowie Jezusa Chrystusa? Czym jest ewangelia?


Jaki Bóg ma plan dla mnie?

Jr 29:11: „Gdyż ja znam myśli, które mam o was, mówi PAN. Myśli o pokoju, a nie o utrapieniu, aby zapewnić wam koniec, jakiego oczekujecie.”

Czasami wydaje się nam, jakby Bóg zwlekał z wykonaniem swojego planu, czyli zaprowadzenia na świecie porządku. Pojawiają się myśli, skoro Bóg jest wszechmogący to dlaczego nie ratuje świata, który jest w tak złym stanie..

2P 3:9: „Pan nie zwleka z dotrzymaniem obietnicy, choć niektórzy uważają, że zwleka. Tymczasem On po prostu okazuje cierpliwość względem was. On nie chce, aby ktoś zginął. Przeciwnie, chce, aby wszyscy się opamiętali.”

Zobaczmy co miał na myśli Jezus Chrystus, mówiąc o Królestwie Bożym:

Rz 14:17: „Gdyż Królestwo Boże to nie pokarm ani napój, lecz sprawiedliwość, pokój i radość w Duchu Świętym.”

Czy pamiętasz taki moment w swoim życiu, gdzie byłeś w stanie pełnej radości? Może to być przyjęcie, impreza, wesele, wyjazd na wakacje, świetny obiad, wieczór spędzony z najlepszymi przyjaciółmi. To jest taka chwila (jak to niektórzy mówią: „na świecie piękne są tylko chwile”), w której zmartwienia, problemy odchodzą na drugi plan.

Plan Boży dla naszego życia jest taki, abyśmy żyli w stanie ciągłego szczęścia i pokoju. Bóg nie stworzył nas abyśmy chorowali, cierpieli, umierali i doznawali utrapień czy smutku. Bóg pragnie abyśmy poznawali Jego – wspaniałego Króla Królów, pełnego niezwykłej chwały a jednocześnie naszego kochającego Ojca i przyjaciela.

Obj 21:3-4: „I usłyszałem donośny głos. Rozległ się od strony tronu. Głosił: Oto namiot spotkania Boga oraz ludzi! Będzie z nimi mieszkał. Oni będą Mu ludem. A będzie z nimi sam Bóg — ich Bóg. Otrze też wszelką łzę z ich oczu. Nie będzie już śmierci ani bólu, krzyku ani znoju; ponieważ pierwsze rzeczy — przeminęły.”


Dlaczego Bóg wydaje się być tak daleko?

grzech

Iz 64:5: „Wszyscy byliśmy jakoby nieczyści, a wszystkie nasze czyny sprawiedliwe – jak skrwawione szmaty. Wszyscyśmy opadli niczym zwiędłe liście, a nasze zbrodnie – jak wiatr nas unoszą.”

Często wydaje się nam, że jesteśmy dobrymi ludźmi – i faktycznie na tle innych wypadamy całkiem dobrze 🙂 Natomiast często opieramy się na własnej ocenie sytuacji, a nie na Bożych standardach.


Iz 55:8-9: „Bo wasze myśli nie są myślami moimi a wasze drogi nie są moimi, mówi Pan. Niebo jest w górze, a ziemia na dole, a moje drogi są ponad waszymi i myśli moje wyższe są niż wasze.”

Nawet zwykłe codzienne sytuacje mówią nam jak często popełniamy błędy w ocenianiu siebie czy innych ludzi. Jezus naucza, że nasze własne poglądy/sądy są tak niesprawiedliwe, że jeśli mielibyśmy być sądzeni według naszej własnej miary sprawiedliwości, to sami siebie zesłalibyśmy na potępienie. Potrzebujemy poznać i zastosować Bożą sprawiedliwość.

Jaki jest największy grzech?

Trzeba również zwrócić uwagę na największy grzech, jaki na nas wszystkich ciąży.

Mt 22:36-37: „Nauczycielu, które przykazanie w prawie jest największe? A Jezus mu odpowiedział: Będziesz miłował Pana, swego Boga, całym swym sercem, całą swą duszą i całym swym umysłem.”

Jeśli mężczyzna twierdzi, że prawdziwie kocha kobietę – żonę, jak myślisz o czym świadczy jego pytanie do niej: kochanie, jak często mogę oglądać się za innymi kobietami, abyś nadal mnie kochała?

Jak często my zadajemy takie pytanie Bogu: Boże, jak dużo mogę grzeszyć, jak daleko się od Ciebie oddalić, aby jeszcze być zbawiony?

Jeśli mamy prawdziwą miłość w sercu, będziemy raczej pytać: Boże, co jeszcze mogę zrobić aby być bliżej Ciebie? Tak samo jak kochający mąż daży do tego aby być ze swoją żoną jak najczęściej i jak najbliżej.

Miłość do Boga objawia się gorącym pragnieniem przybliżania się do Jezusa Chrystusa i do Słowa Bożego. Największym grzechem jaki popełniamy to brak takiego pragnienia, skutkujący brakiem posłuszeństwa czyli brakiem wiary Jezusowi Chrystusowi w Jego Słowo, które przekazał.

Czym jest wiara w Jezusa Chrystusa?

Jeśli zapytalibyśmy ludzi na ulicy, czy wierzą w Jezusa Chrystusa – zdecydowana większość odpowiedziałaby twierdząco – oczywiście! Czy to znaczy, że wszyscy ci ludzie będą zbawieni? Zobaczmy co powiedział Jezus:

Łk 6:46: „Dlaczego zwracacie się do Mnie: Panie, Panie, a nie stosujecie się do tego, co mówię?”

Wiara to nie jest tylko zgadzaniem się z intelektualną informacją o Bogu, ale posłuszeństwo Słowu Bożemu, czyli temu co Jezus Chrystus powiedział.

Pewien naukowiec powiedział kiedyś: „Pokaż mi historię przeglądania treści na portalach społecznościowych a powiem ci, w co wierzy ten człowiek”. Z kolei w dietetyce popularne jest stwierdzenie: „Jesteś tym, co jesz”.

W przypadku wiary, nie oceniamy jej na podstawie tego co twierdzimy, ale tego jakie są nasze czyny, działania. Podobnie jak w dobrym warsztacie samochodowym, bardziej zależy nam na umiejętnej naprawie auta niż na pięknych deklaracjach pracowników.

Jeśli więcej czasu, uwagi spędzamy na rzeczach tego świata, niż na Bogu – oddajemy cześć i chwałę (czyli naszą uwagę, nadzieję, ufność) stworzeniu a nie Stwórcy.

Jak okazać miłość do bliźniego?

Musimy też wiedzieć, że naszym celem na tym świecie nie jest po prostu przetrwanie, czyli praca, rodzina, obowiązki. Najważniejszym celem, dla którego istniejemy jest to aby poznawać Boga, swojego Stwórcę – mieć z Nim bliską relację. Kolejną rzeczą jest to abyśmy kontynuowali Jego dzieło na tym świecie – jesteśmy powołani do bycia Jego ambasadorami wśród wszystkich ludzi, których stawia na naszej drodze.

Czy chciałbyś aby każdy człowiek, którego napotkasz był ambasadorem Boga na tym świecie? – czyli zachowywał się tak jakby zachował się sam Jezus w danej sytuacji?

Mt 7:12: „Wszystko więc, cokolwiek byście chcieli, aby wam ludzie czynili, to i wy im czyńcie; takie jest bowiem Prawo i Prorocy.”

Nasz stan jest doskonale opisany u proroka Izajasza:

Iz 59:1-4: „Oto ręka PANA nie jest skrócona, aby nie mogła zbawić, ani jego ucho nie jest przytępione, aby nie mogło wysłuchać. Ale wasze nieprawości uczyniły przepaść między wami a waszym Bogiem i wasze grzechy sprawiły, że ukrył twarz przed wami, tak że nie słyszy. Wasze ręce bowiem są splamione krwią, a wasze palce — nieprawością. Wasze wargi mówią kłamstwa, a wasz język szepce przewrotności. Nikt nie woła o sprawiedliwość i nikt się nie spiera o prawdę. Ufają marności i mówią kłamstwa, wyrządzają krzywdę i rodzą nieprawość.”


Czy jest jakieś wyjście z tej sytuacji?

zbawienie - Jezus Chrystus

Od samego początku istnienia człowieka, Bóg miał plan na rozwiązanie problemu grzechu. Już w ogrodzie Eden, po upadku Adama i Ewy, Bóg zapowiedział swoją interwencję, która miała znaleźć swoje wypełnienie w Jezusie Chrystusie.

W miarę upływu czasu, Boży plan zbawienia stawał się coraz bardziej wyraźny poprzez proroctwa Starego Testamentu. Prorocy wielokrotnie mówili o przyjściu Mesjasza – Baranka Bożego, który miał zgładzić grzech świata.

Iz 53:5-6: „Lecz on był zraniony za nasze występki, starty za nasze nieprawości. Kara dla naszego pokoju była na nim, a jego ranami zostaliśmy uzdrowieni. Wszyscy jak owce zbłądziliśmy, każdy z nas zboczył na swą drogę, a PAN włożył na niego nieprawość nas wszystkich.”

Bóg przez proroka Izajasza zapowiedział przyjście Mesjasza, który miał cierpieć za grzechy ludzkości. Ten proroctwo wyraźnie odnosi się do Jezusa, który przyjął na siebie karę za nasze grzechy.

Jezus Chrystus – baranek Boży

Gdy Jan Chrzciciel zobaczył Jezusa, powiedział: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata” (Jan 1:29). Jezus Chrystus jest tym Barankiem, o którym mówili prorocy – doskonałą ofiarą, która miała na zawsze usunąć grzech.

To co historycznie zrobił Jezus Chrystus jest dla większość ludzi doskonale znane, przyszedł na świat jako człowiek, na ziemi pełnił służbę pojednywania ludzi z Ojcem, czyli głosił ewangelię. Następnie jako bezgrzeszny i doskonały wziął na siebie grzech całego świata: przeszły, tamtejszy i przyszły i poniósł za niego karę – okrutną śmierć.

1P 2:24: „On sam wziął na siebie ciężar naszych grzechów i zaniósł je na krzyż. Uczynił to, aby uwolnić nas od win i dać nam moc do nowego, prawego życia. To dzięki Jego ranom zostaliście uleczeni!”

Następnie dokonał wielkiego zwycięstwa – zmartwychwstał i obecnie zasiada na tronie Boga.

Ale dlaczego Jezus musiał umrzeć? Nie było innego rozwiązania?

Każdy grzech prowadzi do duchowej śmierci. Aby zachować sprawiedliwość, Bóg postanowił, że kara za grzech musi być poniesiona. Jednak zamiast ukarać każdego człowieka za jego grzechy, Bóg w swojej miłości i miłosierdziu postanowił złożyć ofiarę zastępczą. Tą ofiarą stał się Jezus Chrystus.

Czy to znaczy, że każdy człowiek jest teraz zbawiony?

J 3:16: „Tak bowiem Bóg umiłował świat, że dał swego jednorodzonego Syna, aby każdy, kto w niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne.”

Zadajmy sobie pytanie, co trzeba zrobić, aby mieć życie wieczne, czyli zbawienie? – wierzyć w Jezusa Chrystusa. Jak zobaczyliśmy wcześniej, wiara to nie jest tylko intelektualne przyjęcie prawdy o Jezusie, ale przede wszystkim nasza decyzja pójścia za Nim i posłuszeństwa Jemu – narodzenie się na nowo.

Jezus nazywa tą decyzję zawarciem z Nim przymierza. Porównuje to do zawarcia małżeństwa, gdzie mężczyzna i kobieta, świadomie i dobrowolnie, zawierają dożywotni związek małżeński.


Co mam zrobić?

Mt 11:28: „Przyjdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a ja wam dam odpoczynek.”

Ap 3:20-21: „Oto stoję przy drzwiach i pukam; jeśli ktoś usłyszy mój głos i otworzy drzwi, wejdę do niego i spożyję z nim wieczerzę, a on ze mną. Temu, kto zwycięża, dam usiąść ze mną na moim tronie, jak i ja zwyciężyłem i usiadłem z Ojcem moim na Jego tronie.”

Jezus zaprasza wszystkich, aby przyjść do Niego i uzyskać odpoczynek, nawiązać bezpośrednią, bliską relacje. Nie potrzebujemy wstępować bo zakonu, czy iść na studia teologiczne aby mieć doskonałą i bliską więź z Bogiem, czyli z Ojcem, Jezusem Chrystusem i Duchem Świętym. Nie potrzebujemy pośredników w postaci aniołów czy innych ludzi, żywych lub tych, którzy już odeszli.

Pojednanie się z Bogiem

Wiemy jaki jest plan Boży dla naszego życia – aby pojednać się z Bogiem i kontynuować Jego dzieło na tym świecie. Bóg pragnie dla nas szczęścia i pełni pokoju.

Wiemy, że nasz grzech oddzielił nas od Boga i nie jesteśmy w stanie sami przywrócić tej relacji naszymi wysiłkami. Zasługujemy na sprawiedliwy wyrok – wieczne potępienie. Potrzebujemy więc wsparcia, interwencji samego Boga.

Znamy też rozwiązanie. Jezus Chrystus przyszedł aby zamienić się z nami miejscem. On chce wziąć na siebie naszą winę i wyrok a nam dać swoją tożsamość – tożsamość dziecka Bożego, królewskiego kapłana. On daje nam łaskę czyli Jego przychylność względem nas. Możemy do Niego przyjść a my robimy to przez wiarę czyli akceptacje i posłuszeństwo Jego Słowu.

Co więc mamy zrobić?

„Gdy to usłyszeli, serca ich zostały przeszyte do głębi i powiedzieli do Piotra oraz do pozostałych apostołów: Co mamy czynić, mężowie bracia?

A Piotr powiedział do nich: Upamiętajcie się i niech każdy z was zostanie ochrzczony w imieniu Jezusa Chrystusa ze względu na odpuszczenie grzechów, a otrzymacie dar Ducha Świętego.

Dla was bowiem jest ta obietnica i dla waszych dzieci, i dla wszystkich, którzy są z dala, ilu ich powoła PAN, Bóg nasz. I w wielu innych słowach świadczył i zachęcał ich, mówiąc: Dajcie się uratować z tego przewrotnego pokolenia.”

Dz 2:37-40

Jak więc pojednać się z Bogiem? Zobaczmy na historię dwóch łotrów na krzyżu. Jeden z nich pojednał się z Bogiem tuż przed swoją śmiercią i dostał od Pana Jezusa wspaniałą obietnicę:

Łk 23:43: „I Jezus powiedział mu: Zaprawdę, mówię ci dziś będziesz ze mną w raju.”

Zobaczmy więc co się tam stało:

Łk 23:32-33,39-42: „Prowadzeni byli też i dwaj inni przestępcy, aby razem z Nim zostali straceni. I gdy przyszli na miejsce, zwane Czaszką, tam Go ukrzyżowali i przestępców, jednego z prawej, a drugiego z lewej strony. … A jeden z powieszonych przestępców bluźnił Mu, mówiąc: Jeśli Ty jesteś Mesjaszem, ratuj samego siebie i nas. A odpowiadając, drugi gromił go, mówiąc: Czy ty Boga się nie boisz, choć taki sam wyrok ciąży na tobie? My wprawdzie sprawiedliwy, bo słusznie odbieramy karę za to, co uczyniliśmy, ale Ten nie uczynił nic niegodziwego. I powiedział: Jezusie, Panie! Wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swojego Królestwa.”

Co wyróżniało tego drugiego złoczyńcę w porównaniu z pierwszym?

  • rozumiał czym jest bojaźń Boża – to szacunek dla Jezusa Chrystusa
  • rozumiał swoją grzeszność i przyznał się do niej
  • uznał Jezusa za bezgrzesznego (czyli doskonałego przez Bogiem)
  • zwrócił się bezpośrednio do Jezusa i poprosił o przyjęcie do Królestwa Bożego (poprosił o zbawienie)

To wszystko co musisz zrobić. Uznaj Jezusa Chrystusa za Boga, który przyszedł jako człowiek. Zwróć się bezpośrednio do Niego. Wyznaj Mu swój grzech i poproś Jezusa Chrystusa o to aby przyjął Ciebie do swojego Królestwa.

Zobacz również poniższy artykuł:

Chrzest wodny

I powiedział im: Idźcie na cały świat, ogłoście Ewangelię całemu stworzeniu. Ten kto uwierzy i zostanie ochrzczony, będzie zbawiony; ale kto nie uwierzy, będzie potępiony. Mk 16:15-16

#czy można mieć pewność zbawienia#dobra nowina#ewangelia#jak pójść do nieba#jak zostać chrześcijaninem#jak zostać zbawionym#królestwo Boże#zbawienie w Jezusie Chrystusie

← Wszystkie wpisy